You are currently viewing Moja przygoda z żaluzjami fasadowymi

Moja przygoda z żaluzjami fasadowymi

Wyobraźcie sobie, że jest niedzielny poranek. Lato. Upalny lipiec. Śpicie snem spokojnym i niczym niezakłóconym. Z uwagi na dzień wolny od pracy należy wam się odrobina słodkiego lenistwa albo troszkę więcej niż odrobina. Zmęczone po całym tygodniu pracy ciało odpoczywa w towarzystwie chłodnej pościeli. To brzmi zbyt pięknie by mogło być prawdziwie. 

Dlaczego zdecydowałam się na żaluzje fasadowe?

żaluzje fasadowe w warszawieMoja sypialnia wystawiona jest na promienie słoneczne już od momentu, w którym wstaje dzień. Statystycznie między godziną 5 a 6 rano czuję na swojej twarzy pierwsze promienie gorącego słońca. W drugą niedzielę lipca kiedy moja noc bardziej przypominała tortury niż relaks, o którym marzyłam, powiedziałam sobie dość. Nie mogę każdego wolnego dnia budzić się o godzinie 5 rano, spocona i bardziej zmęczona niż zanim położyłam się spać. W sypialni duszno, pościel wcale nie jest chłodna i nie przynosi mi ukojenia. O 7 rano przy pierwszej porannej kawie wpisuję w wyszukiwarkę żaluzje fasadowe w Warszawie. Skąd o nich wiem? Zrobiłam rekonesans kilka dni wcześniej. W pierwszej kolejności zdecydowałam na czy zależy mi najbardziej i stwierdziłam, że jest to zapobieganie przegrzewaniu pomieszczenia. Żaluzje fasadowe są w tym przypadku właściwym rozwiązaniem. Montowana na zewnątrz okna żaluzja pozostawia wolną przestrzeń wytworzona w ten sposób kurtyna powietrzna spowalnia wymianę ciepła. Czy wiedzieliście, że przy temperaturze 30 stopni takie rozwiązanie pozwala o obniżenie temperatury w pomieszczeniu aż o 10 stopni? Ja też nie… Następnym czynnikiem decydującym o zastosowaniu żaluzji fasadowych w moim przypadku była możliwość ustawienia kąta paneli tworzących żaluzję. W nocy mogę całkowicie odizolować moją sypialnię od światła słonecznego, w dzień zaś zapewnić mi odpowiedni stopień prywatności i izolację przed ciepłem z jednoczesną możliwością obserwacji świata zewnętrznego. W przeciwieństwie do tradycyjnie wybieranych rolet zewnętrznych żaluzje fasadowe stanowią bardzo często element wpływający pozytywnie na wygląd budynku. Nowoczesne rozwiązania sprawiają, że poza funkcją czysto użytkową mogą stanowić element dekoracyjny.

Od dnia kiedy zamontowałam, żaluzje fasadowe śpię jak niemowlę. Szczęśliwa i zrelaksowana. Światło słoneczne w trakcie snu przestało być moim koszmarem, gdyż wnętrze pomieszczenia jest od niego całkowicie odizolowane. Teraz każdemu mogę chwalić się, że zasypiam snem sprawiedliwego, a budzi mnie zapach świeżo parzonej kawy dolatujący do moich nozdrzy prosto z kuchni.