You are currently viewing Na rocznicę ślubu wypożyczyłem krzesła

Na rocznicę ślubu wypożyczyłem krzesła

Ostatnio zorganizowaliśmy z żoną przyjęcie z okazji naszej dziesiątej rocznicy ślubu. Całą imprezę musieliśmy zrobić w domu, bo wszystkie restauracje miały terminy pozajmowane na kilkanaście miesięcy do przodu. Dzisiaj zorganizowanie w domu ogromnej imprezy na kilkadziesiąt osób nie stanowi żadnego problemu. Całą infrastrukturę można bowiem wypożyczyć.

Wypożyczyłem namiot i krzesła

Wypożyczalnia krzesełJak pozapraszaliśmy na nasze przyjęcie gości to się okazało, że będzie ich jakieś czterdzieści osób. Jest to takie grono uczestników, które raczej trudno jest pomieścić w domu. Nawet jeśli jest to duży dom. Rozwiązanie było tylko jedno – wypożyczenie całego sprzętu do zorganizowania imprezy na przydomowym podwórku. Osobiście zająłem się przygotowaniem naszej imprezy od strony technicznej. Żona zaś zajęła się stroną kulinarną. Szybko znalazłem wypożyczalnię namiotów obok której działała też wypożyczalnia krzeseł. Za wynajęcie namiotu na sobotę z montażem zapłaciłem tysiąc złotych. Połowę tego zapłaciłem za wynajęcie czterdziestu krzeseł. Na szczęście nie musiałem organizować stołów, bo te mogłem pożyczyć od mojego szwagra, który ma ich u siebie pod dostatkiem. Wypożyczenie takiego sprzętu jest bardzo wygodne – podobnie jak zamówienie cateringu. Cały sprzęt został dostarczony do domu w przeddzień naszej imprezy, a firmy wynajmujące namiot i krzesła wszystko zamontowały i poustawiały. Po imprezie wszystko zostało rozłożone i zabrane.

Wypożyczenie namiotu i krzeseł to niewielki wydatek w stosunku do wygody, jakie to rozwiązanie niesie za sobą. Impreza udała się doskonale, a wszyscy goście bardzo sobie chwalili fakt, że impreza odbywa się na świeżym powietrzu. Tylu gości ne pomieścilibyśmy w domu na pewno. No i krzeseł nie brakło dla nikogo, bo przywieziono je z dodatkowym zapasem.