You are currently viewing Pierwszy kontakt z lampą do paznokci hybrydowych

Pierwszy kontakt z lampą do paznokci hybrydowych

Niedawno obchodziłam 30 urodziny. Z tej okazji jedna z przyjaciółek podarowała mi lampę do paznokci hybrydowych oraz zestaw kolorowych lakierów. Z początku nie byłam przekonana to tego sposobu ozdabiania paznokci, jednak w tym momencie wie, że to był doskonały prezent.

Moje początki z lampą do paznokci hybrydowych

lampa do hybrydJestem osobą aktywną i ciągle się gdzieś spieszę. Dlatego zwykle moje paznokcie były krótkie i pokryte jedną warstwą odżywki utwardzającej. Ta niestety dość szybko się łuszczyła i odpryskiwała, a ja nie miałam czasu na poprawki i tak trwałam tydzień czy dwa. Moja przyjaciółka prowadzi salon kosmetyczny i dawno już mówiła mi, że mam do niej przychodzić na tzw. hybrydy – ja jednak nigdy nie miałam czasu. Dlatego postanowiła mi podarować własną małą lampę do utwardzania. Pokazała mi też kilka ciekawych trików, dzięki którym łatwiej się maluje płytkę paznokcia. Z początku byłam sceptyczna, jednak teraz jestem bardzo zadowolona. Paznokcie maluję raz na 3 tygodnie. Nie zajmuje to wiele więcej czasu, bo lampa do hybryd utrwala lakier już w 2 minuty! Najważniejsze jednak, że przez te trzy tygodnie mogę cieszyć się pięknym kolorem na paznokciach bez odprysków. Dzięki temu moje dłonie wyglądają na bardziej zadbane i przestałam je chować przed wzrokiem innych osób. Sama lampa jest też bardzo praktyczna – nie zajmuje dużo miejsca, ma śliczny pokrowiec i jest bardzo estetycznie wykonana. Przy zakupie kolejnych lakierów muszę jednak pamiętać, że do manicure hybrydowego powinnam kupić dedykowane produkty.

Cieszę się bardzo, że przyjaciółka wybrała taki pomysł na prezent dla mnie. Korzystając z lampy do paznokci hybrydowych, stałam się posiadaczką kolorowych i zadbanych paznokci. Myślę, że po kolejnych próbach nabiorę więcej wprawy i malowanie będzie mi łatwiej przychodzić.