You are currently viewing Przygoda z parkingiem w Balicach

Przygoda z parkingiem w Balicach

W zeszłym miesiącu mój chłopak przyleciał do mnie z Anglii. Byłam bardzo podekscytowana i nie mogłam doczekać się tego dnia. W dniu jego przyjazdu postanowiłam odebrać go z lotniska, ponieważ nie zna on polskiego i wiedziałam że byłoby mu trudno samemu dojechać do mojego mieszkania.

Balice mają kilka różnych parkingów

parking przy lotnisku baliceNa samo lotnisko dojechałam na czas. Muszę przyznać, że parking przy lotnisku Balice jest naprawdę duży. Obecnie lotnisko jest przebudowywane i oczywiście jest to bardzo pozytywna rzecz. Jednakże, miało to wpływ na to wszystkie loty zostały przeniesione na jeden terminal. Niezależnie od tego czy podróżuje się wewnątrz kraju, czy chodzi o loty międzynarodowe to lot będzie obsługiwany przez terminal T1. Kiedyś loty międzynarodowe były obsługiwane przez terminal T2. Nie wiedziałam o tym, więc jak już w końcu dostałam się na lotnisko to trochę zajęło mi czasu by pojawić się tam gdzie powinnam. Największym problemem był jednak sam parking. Okazało się, że za krótki postój muszę zapłacić naprawdę sporo kasy, a ja nie miałam żadnej gotówki przy sobie. Oczywiście nie można było płacić kartą, bo terminal płatniczy był popsuty. Nie byłam zadowolona z tego ile musiałabym zapłacić ale czasami trzeba. Na szczęście w Balicach są też inne parkingi – jeden z nich uratował mi życie, ponieważ nie tylko zapłaciłam tam o wiele mniej niż zapłaciłabym na parkingu najbliżej lotniska ale też mogłam zapłacić kartą. I obsługa na tym parkingu była niesamowicie miła, co bardzo mi się podobało.

Trochę spóźniłam się by odebrać na czas mojego chłopaka, więc czuł się sam na lotnisku trochę zagubiony. Ale dzięki temu lotnisku, na którym zostawiłam samochód nie spóźniłam się znowu aż tak bardzo. Za pozostawienie samochodu na około godzinę zapłaciłam naprawdę mało, a więc jestem zadowolona.